Pozwól sobie na chaos w trakcie kreowania marki.
- malgorzatakuzia
- 12 sty
- 3 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 22 sty
Chaos często przeraża, nie ma też dobrych konotacji, źle zarządzany może wyrządzić wiele szkód. A z drugiej strony jest początkiem. Początkiem, który może przynieść ogromne możliwości, jeśli tylko sobie na to pozwolisz. A jak to możesz zrobić? Odpuść kontrolę i zobaczy, gdzie Cię to zaprowadzi.

Tak, puszczenie kontroli nie jest prostą rzeczą. Lubimy zarządzać swoim życiem, musimy mieć zaplanowane kolejne lata, ustalone na sztywno kryteria, według których sprawnie oceniamy, czy spełnienie ich daje nam szczęście. I owszem, takie podejście na pewno pozwala zachować porządek i bezpieczeństwo. Ale czy nie ogranicza pole widzenia i tym samym blokuje na nowe możliwości rozwoju?
Lubimy przywiązywać się do swoich myśli, do swoich przekonań i wydaje nam się, że to, co na szybko stworzyliśmy w głowie, to już jest ostateczny plan. Ale czy na pewno? Pierwsze pomysły, które pojawiają się w procesie kreowania marki zazwyczaj nie są tymi ostatecznymi. Są podstawą do tworzenia fundamentów i praktycznych struktur, ale nigdy nie oddają szerokiej perspektywy. Dlaczego? Bo nikt z nas nie jest w stanie spojrzeć na swoje pomysły obiektywnie i z dystansem oraz od razu pozwolić sobie pójść dalej pomimo obaw przed oceną i porażką. W trakcie pracy nad tworzeniem swojej marki warto mieć wsparcie osób, które przez ten chaos twórczy mądrze Cię będą prowadzić. Nie sztuką jest zacząć ciekawy i inspirujący proces kreatywny, wyzwaniem jest go mądrze skończyć.
Żyjemy w świecie, który z miesiąca na miesiąc przyspiesza. Ktoś pamięta jeszcze czasy jak czekało się 10 minut na załadowanie jednej strony internetowej? Tak, byliśmy o wiele bardziej cierpliwi. Obecnie plany roczne chcemy realizować w ciągu kilku miesięcy, korzystamy z pomocy AI, mamy błyskawiczne odpowiedzi na wszystkie pytania i codziennie podejmujemy stos decyzji. W takim napięciu, w takim tempie nie da się zbudować mądrej, silnej marki. Trzeba sobie pozwolić na cierpliwość, niepewność i początkowy brak struktur. Czas jest dobrym doradcą. Dzięki niemu dystansujesz się od emocji i patrzysz racjonalniej na swoje pomysły. Warto się z nim zaprzyjaźnić. Trwanie w chaosie nie jest komfortowe, ale uwierz mi - jak tylko przez niego spokojnie przejdziesz, zyskasz wsad do docelowej strategii - ustalisz plan działania, a efekty pojawią się o wiele szybciej niż planowałaś.
Kreowanie marki to długotrwały proces twórczy, ale wcale nie taki oczywisty. W początkowym stadium działa się na adrenalinie, ekscytacji - głowę zalewają kolejne pomysły. Tętno przyspiesza. I dokładnie wtedy warto się zatrzymać. Wziąć oddech i pozwolić sobie na bycie w chaosie i niewiedzy. Klientki, które do mnie przychodzą już mają wstępną wizję i plan. Wiedzą jaką markę chcą kreować, ale dopiero w trakcie warsztatów dociera do nich jak bardzo ograniczały swoje pomysły i nie pozwalały sobie na więcej polotu i odwagi. Dlaczego? Właśnie przez kontrolę.
W trakcie spotkań w bezpiecznej przestrzeni i atmosferze dialogu, przeprowadzam Cię krok po kroku przez natłok myśli i staram się dotrzeć do esencji. Na tym powstaje fundament Twojej marki i planu wdrożenia. Ten proces ma szansę na sukces, tylko wtedy jeśli jest zaufanie z dwóch stron - klientki, która wie, że proponuję wartościowe rozwiązania, i z mojej jeśli mam pewność, że dostaję odpowiedzi zgodne z jej systemem wartości.
Bezpieczeństwo dla wielu z nas jest kluczową wartością do osiągnięcia spełnienia w życiu - jest jego niezbędnym elementem. Dlatego dbam o to, żebyś w trakcie spotkań czuła się cały czas komfortowo i miała pewność, że możesz sobie pozwolić na popłynięcie w najdalsze zakamarki swoich pomysłów, idei i możliwości - ja dbam o proces.
Chaos jest etapem, przez który trzeba przejść, żeby stworzyć coś od podstaw. Chaos w początkowej fazie wspiera kreatywność. I może wydawać się, że wtedy nie da się niczego sensownego zbudować - ale to nieprawda. To idealny moment, żeby kliknąć twórczy przycisk START. To od Ciebie wychodzą wszystkie informacje, potencjały i wizje. W trakcie spotkań składamy je w konkretne ramy, a ja pokazuję Ci nowe perspektywy. Taka współpraca, oparta na balansie, planie, ale też spontaniczności pomaga wykreować markę osobistą, która ma jasno określoną misję, charakter i wartości. A to jest klucz do przyciągnięcia klientów, którzy się z tym będą utożsamiać.
Pozwól sobie na chaos w kreatywnym procesie. Pozwól sobie, żeby przez chwilę nie mieć odpowiedzi na wszystko. Pozwól sobie raz na jakiś czas zrobić coś na przekór obecnym trendom. A gwarantuje, że to, co pojawi się w Twojej głowie, wszystkie myśli, pomysły i rozwiązania, na pewno Cię zaskoczą.
M.


Komentarze